Dołącz
do programu

Co to jest zawał?

30 września 2017

Co roku dotyka około 100 tysięcy Polaków. Jest jedną z najczęstszych przyczyn zgonów nie tylko w naszym kraju, lecz również na całym świecie. Choć przychodzi znienacka, tak naprawdę latami zabiegamy o jego wizytę – nierzadko zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy. Zawał mięśnia sercowego to cichy zabójca, przed którym w dalszym ciągu niełatwo nam się uchronić.

Statystyki są zatrważające. Każdego dnia niemal 300 osób przechodzi zawał. I choć nieco częściej zapadają na niego panowie, to dla pań bywa zdecydowanie groźniejszy. Umieralność  w ciągu pierwszych dwunastu miesięcy od zawału wynosi 10 procent u mężczyzn i aż 45 procent u kobiet.

Zawał, czyli co?

Zawał serca (atak serca) to powstanie martwicy części mięśnia sercowego z powodu niedostatecznej podaży tlenu – niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania narządu. Zwykle bezpośrednią przyczyną jest zamknięcie światła naczynia wieńcowego, czyli tętnicy, na skutek pęknięcia blaszki miażdżycowej lub utworzonego skrzepu, które blokują dopływ krwi do mięśnia.

Zawał serca dokonuje się przeważnie w ciągu kilku godzin. Początkowo powstaje stan zwany niedokrwieniem, który w miarę upływu czasu (mniej więcej 15-20 minut od całkowitego zamknięcia tętnicy wieńcowej) prowadzi do obumarcia tkanki mięśniowej w niedokrwionym obszarze. Stąd niezwykle istotną rolę w skutecznym leczeniu odgrywa pierwsza pomoc. Im wcześniejsza faza zawału, tym większa szansa na powrót do pełnej sprawności.

Objawy zawału:

  • ból w klatce piersiowej – nierzadko bardzo silny – który może promieniować do lewej ręki, pleców, szyi lub żuchwy (ważne: nie ustępuje on po nitroglicerynie);
  • duszność, uczucie osłabienia, bladość powłok skóry, poty, dreszcze, niepokój, zbyt szybkie lub zbyt wolne tętno;
  • uczucie dyskomfortu, ogólne złe samopoczucie;
  • pieczenie (przypominające zgagę) lub ucisk za mostkiem;
  • niekiedy nudności, wymioty lub omdlenie.

Stan podzawałowy

Zawał serca często poprzedzony jest tzw. stanem przedzawałowym. Jest to potoczne określenie, nie figurujące w terminologii medycznej, które używane jest w dwóch znaczeniach.

Pierwszym z nich jest „zdefiniowanie” stanu bezpośrednio poprzedzającego obumarcie komórek mięśnia sercowego, czyli stanu niedokrwienia serca. Jako że o zawale możemy mówić dopiero wtedy, gdy dojdzie do martwicy, faza wcześniejsza często nazywana jest stanem przedzawałowym.

Drugie znaczenie tego terminu jest często stosowane przez lekarzy w celu wyjaśnienia pacjentom niestabilnej choroby niedokrwiennej serca (inaczej: niestabilnej choroby wieńcowej lub niestabilnej dławicy piersiowej), która nieleczona może doprowadzić do zawału. 

Komu grozi zawał i jak mu zapobiec?

Podobnie jak w przypadku większości chorób układu krążenia, mężczyźni są nieznacznie bardziej narażeni na wystąpienie zawału, aniżeli kobiety. Różnica w liczbie zachorowań jest jednak tak niewielka, iż obecnie płeć nie odgrywa tak znaczącej roli, jak niegdyś. Istotnymi czynnikami ryzyka niezmiennie pozostają:

  • wiek: powyżej 45 lat u mężczyzn, powyżej 55 lat u kobiet;
  • obciążenie genetyczne chorobami serca w najbliższej rodzinie (zwłaszcza: wystąpienie zawału serca u rodziców, rodzeństwa);
  • palenie tytoniu (zwiększa ryzyko wystąpienia zawału nawet 5-krotnie);
  • nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, wysoki poziom cholesterolu;
  • otyłość, brak aktywności fizycznej;
  • stres;
  • u kobiet: stosowanie doustnych środków antykoncepcyjnych (zwiększone ryzyko zakrzepicy).

Zawał serca uznawany jest za jedną z chorób cywilizacyjnych, co oznacza, iż nasz styl życia ma ogromny wpływ na jego ewentualne wystąpienie. Zaniechanie palenia papierosów, odpowiednia i prawidłowo zbilansowana dieta, zajęcia ruchowe, unikanie stresów oraz, przede wszystkim, kontrolowanie stanu swojego zdrowia, może w znaczący sposób obniżyć ryzyko ataku. Warto zatem nie tylko dbać o swój organizm, ale także zwrócić uwagę na profilaktykę w gabinecie lekarskim. Wykonywanie regularnych badań, w tym EKG i badań krwi sprawdzających m.in. poziom cholesterolu oraz glukozy, jak również pozostawanie pod stałą opieką lekarską w przypadku stwierdzenia innych chorób układu krążenia jest wręcz nieocenione w pierwotnej i wtórnej prewencji zawału.

Co po zawale?

Dla wielu osób zawał kończy się śmiercią. Ci, którzy go przeżyją, na zawsze pozostaną z „blizną na sercu”. Osłabiony mięsień już nigdy nie będzie tak sprawny, jak wcześniej. Oznacza to, iż jego wydolność będzie ograniczona, a co za tym idzie, nie będzie ono tolerowało żadnych dodatkowych obciążeń.

Aby nie doszło do powikłań, istotnym elementem powrotu do zdrowia jest bezwzględne stosowanie się do zaleceń lekarza. Powrót do starych nawyków bardzo szybko może doprowadzić do wystąpienia kolejnego ataku serca. I choć człowiek może przeżyć w swoim życiu nawet kilka zawałów, to z każdym kolejnym główna pompa naszego organizmu będzie coraz bardziej wyniszczona, co w oczywisty sposób zwiększa ryzyko zgonu.

Okres rekonwalescencji po zawale jest kwestią bardzo indywidualną. Z całą pewnością należy uzbroić się w cierpliwość. Niczego nie wolno przyspieszać – powrót do pełni sił jest procesem długotrwałym, mimo tego, że rehabilitacja kardiologiczna rozpoczyna się praktycznie od momentu przyjęcia chorego do szpitala, gdzie natychmiast wprowadzona zostaje odpowiednia dieta (początkowo płynna) i, zależnie od stanu pacjenta, wzmacniająca serce aktywność fizyczna. Po opuszczeniu szpitala rehabilitacja kontynuowana jest w specjalistycznych ośrodkach, w tym w przeznaczonych do tego celu sanatoriach. Warto pamiętać, że po zawale serca zazwyczaj nie ma przeszkód, aby prowadzić normalne – jedynie nieco zdrowsze – życie: można wrócić do pracy, cieszyć się seksem i okazjonalną lampką wina.

Pierwsza pomoc

Co zrobić, gdy będąc samemu w domu, podejrzewamy u siebie zawał? Przede wszystkim starać się nie panikować. Jak najszybciej należy wezwać pogotowie ratunkowe (numer telefonu: 112, gdy dzwonimy z telefonu komórkowego; 999, gdy dzwonimy z telefonu stacjonarnego). Jeśli mamy w domu aspirynę lub inny lek zawierający kwas acetylosalicylowy, należy go przyjąć. Gdy mamy absolutną pewność, iż wystąpił zawał serca, a nasze ciśnienie krwi (skurczowe) jest wyższe niż 90 mmHg, można zażyć również nitroglicerynę. Jeśli jednak takiej pewności nie mamy, podanie tego leku może pogorszyć nasz stan.

Te same zasady obowiązują, gdy podejrzewamy zawał u drugiej osoby. W takim przypadku również należy wezwać karetkę pogotowia. Przewożenie chorego do szpitala własnym środkiem transportu jest dopuszczalne tylko w ostateczności. Jeżeli dojdzie do zatrzymania krążenia i oddechu, trzeba bezzwłocznie rozpocząć resuscytację: 30 uciśnięć klatki piersiowej, 2 oddechy.

By serce było jak dzwon

Jeszcze 20 lat temu ponad połowa zawałów kończyła się zgonem. Dziś jest to zaledwie 10 procent. „Zaledwie” to i tak za dużo. Warto o tym pomyśleć i wziąć sobie do serca zdrowie naszego serca, by serce to było i biło jak dzwon. Przez długie lata.